Od kilki dni PKP Intercity boryka się z problemami w sprzedaży biletów na swoje pociągi. Chodzi o internetowe kanały sprzedaży, w tym również u zewnętrznych podmiotów. IC zachęca do kupowania biletów w tradycyjnych kasach oraz u konduktorów.
PKP Intercity od kilku dni boryka się z problemami dotyczącymi sprzedaży biletów przez kanały internetowe - zarówno poprzez swoją stronę jak i poprzez aplikację mobilną. Trudności w zakupie biletu dotyczą także zewnętrznych platform, takich jak Blikom czy KOLEO.
Codzienne problemy pojawiają się po południu i trwają do wieczora danego dnia. Problemy ustają rano, kiedy to bez problemu można kupić i zarezerwować miejsce w danym składzie przewoźnika, również poprzez graficzną rezerwację miejsc.
PKP Intercity i PKP Informatyka szukają rozwiązania
W takich sytuacjach przewoźnik zachęca do kupowania biletów w kasach stacjonarnych lub u drużyn konduktorskich. W tym drugim przypadku IC zrezygnowało tymczasowo z pobierania opłaty pokładowej.
“Klientom, którzy oświadczą w pociągu, że z uwagi na niedostępność systemu eIC lub aplikacji nie mogli nabyć biletów, umożliwimy zakup biletu bez pobierania opłaty pokładowej, która zostaje zawieszona do odwołania. Podróżny powinien zgłosić się do konduktora przed wejściem do pociągu w celu nabycia biletu na przejazd” – czytamy na stronie spółki w komunikacie dotyczącym awarii.
Rzecznik przewoźnika poinformował, że PKP Intercity jest świadome występującego od kilku dni problemu i razem z PKP Informatyką prowadzi działania mające na celu rozwiązanie problemu. Z samej spółki docierają jednak do nas informacje, że problem jest poważny, a źródło problemu nie zostało jeszcze określone.
Zniknęło ponad 30 kas
Narodowy przewoźnik zachęca swoich klientów do kupowania biletów przez internet. Najnowszym działaniem w tym kierunku jest
uruchomienie programu lojalnościowego dla korzystających z własnej aplikacji PKP Intercity bądź ze strony spółki. Sprzyja to rezerwacjom w przedsprzedaży, co z kolei przekłada się na pełniejszą informację o prognozowanym zapełnieniu składów.
Krajowy operator zapewnia jednak, że nie zapomina o osobach preferujących tradycyjną formę zakupu. – Według stanu na 19 maja sprzedaż naszych biletów jest prowadzona w 202 kasach, w tym 187 własnych oraz 15 agencyjnych – usłyszeliśmy w Biurze Prasowym PKP Intercity. W ciągu ostatnich pięciu lat liczba kas zmniejszyła się przy tym o 33.
Mniej stanowisk, krótsze godziny otwarcia?
– Obecnie kasy tradycyjne odpowiadają za ok. 13% sprzedaży biletów – informują służby prasowe spółki. Zdaniem PKP Intercity nadal są jednak istotne dla osób starszych, cyfrowo wykluczonych czy podróżujących w grupach. W związku z tym przewoźnik nie planuje obecnie dalszego istotnego ograniczania liczby dworców, na których sprzedawane są bilety.
Nie oznacza to jednak, że nie spadnie liczba okienek. – Działania koncentrują się na poprawie rentowności poprzez dostosowanie godzin pracy i liczby czynnych stanowisk do rzeczywistego ruchu pasażerskiego – usłyszeliśmy.